Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Strona główna - Szukaj


powrót wersja do druku

Wędrówka za Panem

Numer 4 - 2000


Spis treści

Nadzieja zmartwychwstania
Społeczność
Rodzice szkołą sumienia
Czystość mowy a przeklinanie
Przy kamieniu - na równicy
Z wczoraj...
Chrześcijańska troskliwość ojca
Najzwyklejsze zajęcia
Sześć propozycji na kursowy konkurs
Drabina Ap. Piotra
Wiadomości z Afryki i Mołdawii

Przeczytane w prasie
Dziś przychodzę przed Twój tron
Józef na dworze Potyfara
Zagadki
Fotograficzne wiadomości
powrót wersja do druku

 

 



Przeczytane...

"Większość moich znajomych pracuje ciężej, niż powinni, po to, żeby zarobić więcej pieniędzy, niż im naprawdę potrzeba, żeby kupować rzeczy, których naprawdę nie potrzebują, po to, żeby zaimponować ludziom, których tak naprawdę nie lubią..."

"...bogaci bogacą się coraz bardziej, a biedni biednieją, (...) prędzej czy później ta polaryzacja doprowadzi do przemocy. Nie wiem dokładnie, do jakiej. Terroryzm? Rozruchy imigrantów? Przemoc może przyjść ze strony skrajnie biednych narodów, które postawią reszcie świata ultimatum: albo nakarmicie nas, albo was wykończymy. No i będzie problem. Bo jest tylko kwestią czasu, kiedy jakiś rząd, nawet bardzo biednego kraju, zdobędzie dostęp do którejś z broni masowego rażenia. Nawet niekoniecznie do bomb atomowych, które są technicznie skomplikowane. Wystarczy broń bakteriologiczna albo chemiczna.
W tym samym czasie w krajach zamożnych widzę gwałtownie przyspieszający proces przenoszenia się ludzi bogatych do ufortyfikowanych gett (...) z drutem kolczastym, strażnikami, psami, płotem pod prądem i kartami magnetycznymi, bez których nie da się wejść ani wyjść. To dzisiejsze nowobogactwo jest podszyte przerażeniem. I ma powody (...). Oczywiście nie jestem prorokiem. Nie wiem, czy przemoc przyjdzie w wygłodzonej, zdesperowanej Afryki, czy ze świata wojującego islamu, czy po prostu wybuchną zubożałe masy w krajach zamożnych. Pogląd, że demokracja i globalizacja mogą trwać wiecznie w świecie, w którym bogactwo koncentruje się w rękach coraz mniejszej grupki ludzi, wydaje mi się niedorzeczny."

Z wywiadu z Amosem Oz, Gazeta Wyborcza 1-2 lipca 2000, str. 10


powrót do góry wersja do druku