Sekretna modlitwa została uświęcona pięknymi przykładami. Izaak wychodził w pole wieczorami aby rozmyślać i modlić się. Daniel w pokoju swoim klękał trzy razy dziennie, zanosząc modły i dzięki swojemu Panu i Bogu. Jezus widział Nataniela modlącego się pod drzewem figowym. Piotr modlił się na dachu, gdy otrzymał polecenie aby iść z Ewangelią do pogan Jezus odsuwał się od rzesz ludu, a nawet od uczni Swoich i udawał się na górę, czyli na miejsce puste, aby się modlić. Niekiedy spędził całą noc na takiej modlitwie. Góra Oliwna była częstym świadkiem modłów Tego Męża boleści. Ostatnie promienie zachodzącego słońca objawiały klęczącego Jezusa na wierzchołku góry, a gdy brzask nowego dnia zaświtał, był On tam jeszcze, mając włosy zwilżone rosą nocną.

Sekretna modlitwa jest próbą szczerości. Publiczne nabożeństwa mogą być odprawiane z różnych pobudek, tak z dobrych jak i złych; lecz prywatne nabożeństwo, sekretna modlitwa, nie może wypływać z żadnych innych jak tylko pobudek czystych, z miłości ku Bogu. Tylko człowiek miłujący Boga i chcący być od Niego miłowanym, wznosi się do Boga prywatnie i szuka prywatnej z nim rozmowy. Obłudny może modlić się publicznie lub w kole rodzinnym, bo tam widzą go inni; lecz on nie będzie modlił się w sekrecie. A choć niekiedy spróbuje to czynić, wnet zaniecha; albowiem nie znajduje w tym korzyści ani przyjemności. Dokąd człowiek ma pociąg do prywatnej modlitwy, jest o nim nadzieja. Może niewiele jest w nim miłości, a dobro, jakie jeszcze pozostaje, jest bliskim zamarcia; lecz fakt, że on jeszcze szuka Boga w sekretnych miejscach, owaby Go mógł znaleźć, jest dowodem, najpierw o jego szczerości, a po wtóre, że duch Boskiej łaski jest z nim i pociąga go do źródła żywota.

Modlący się w komorze nie potrzebuje ograniczać swoich słów ani powściągać swych uczuć, jak to do pewnego stopnia czynić musi w modlitwie publicznej. W komorze nie potrzebne są ograniczenia, łzy mogą płynąć, wzruszenie lub żal skruchy mogą być wyładowane, bez żenowania się. Tam niema nikogo, co byłby tym podrażniony, albo nazwałby to uczucie słabością lub obłudą. W osamotnieniu takim niema ucha innego oprócz Boskiego. A czy niema takich wyznań do uczynienia, które tylko ucho Boże słyszeć powinno? Niema tam też oka żadnego, oprócz Boskiego. A któż jak nie Bóg może zrozumieć twoją boleść sekretną i współczuć z tobą? On jest twoim Ojcem - Ojcem Niebieskim. "Wszystkie starania swoje wrzuć nań; albowiem On ma pieczę o tobie." A Jezus dał zapewnienie: "Kto do Mnie przychodzi, tego ja nie wyrzucę."

"Komora" jest korzystnym miejscem do modlitwy. Ona nie tylko usuwa przeszkody, ale i dostarcza pomocy. Odsuwa rzeczy widzialne. Tam opuszczamy zapylone i ciżba zapchane drogi tego świata i spoczywamy na chwilę w miłym cieniu drzewa żywota -aby pić ze źródła płynącego z opoki - aby mieć społeczność z Bogiem i rozmyślać o rzeczach duchowych. Tam niema świata, ani pychy, ani namiętności. Lecz Bóg tam jest, jest również Jezus, jest duch święty, jest wieczność i są aniołowie. Czujemy się tak jak się czuł Jakub, gdy po śnie na kamieniu, przebudził się i rzekł: "Zaprawdę Pan jest na tym miejscu, a jam nie wiedział. Nic tu nie jest innego jedno dom Boży, a tu brama niebieska."

Sekretna modlitwa przygotuje chrześcijanina lepiej do wszelkiej publicznej służby. Z komory swej wychodzi on orzeźwiony Boską łaską i zasilony Jego duchem; oblicze jego jaśnieje, na podobieństwo oblicza Mojżeszowego, gdy schodził z góry, gotowym do pracy, do cierpień, do służby i do dokonania swego biegu z radością.

"Ojciec, który widzi w skrytości, odda ci jawnie." Błogosławieństwo Jego spocznie nad tobą, odczujesz je w twoich doświadczeniach jak i w postępowaniu codziennym. Ono będzie widoczne tobie samemu jak i drugim. Duch Chrystusowy będzie z tobą i w tobie. Przejawiać się będzie w twoim głosie, w twoich spojrzeniach i we wszystkich twoich obcowaniach. Bóg poda ci tyły nieprzyjaciół twoich - świat, ciało i diabła. Nabędziesz nowej siły; "pobieżysz a nie spracujesz się, będziesz chodził a nie ustaniesz podniesiesz się piórami jako orzeł." - Izaj. 40:31. - Wybrane.

"Straż" nr. 8, 1947r. - Myœlšcym pod Rozwagę - Sekretna modlitwa - W.T.489