Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Betania - Strona główna - Szukaj


Drukowanie Drukowanie
Drukuj Pytanie
Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa
Biblioteka
 

KOZIOŁ WYPUSZCZALNY - Jak może przedstawiać spłodzonych z ducha?

Jak może kozioł wypuszczalny, nie mając światła złotego świecznika, wyobrażać Wielkie Grono, które jest spłodzone z ducha?

Kozioł wypuszczalny nie otrzymywał światła, ponieważ nie wchodził do miejsca Świętego. Podobnie nie wchodził kozioł Pański, ani cielec.

Nie każdy jednak może zrozumieć te figury. Jeżeli jesteś między tymi, którzy nie rozumieją tego, nie martw się, bo masz wiele rzeczy które rozumiesz, więc dziękuj Bogu za to.

Kozioł Pański wyobraża jedną klasę, kozioł wypuszczalny drugą klasę, zaś cielec wyobraża Pana Jezusa.

W stanie Dziedzińca cielec wyobraża Pana Jezusa, gdy był On w tym stanie.

Kozioł Pański przedstawia jedną klasę naśladowców, gdy byli oni w stanie dziedzińca, zaś kozioł wypuszczalny wyobraża drugą klasę poświęconych, gdy byli w stanie dziedzińca - a nie gdy już przeszli do miejsca Świętego. Żaden kozioł ani cielec nigdy nie wchodził do miejsca Świętego. Wszyscy, którzy wchodzili do pozafiguralnej Świątnicy, stawali się członkami Najwyższego Kapłana. Kiedy zabito cielca, następowała zmiana. Przed zasłoną najwyższy kapłan był wyobrażony w cielcu, w Świątnicy zaś był on najwyższym kapłanem.

Tak było i z kozłem Pańskim - na zewnątrz przedstawiał on ludzką naturę tych, którzy zostali przyjęci za członków Chrystusowych; ale wewnątrz wyobrażał on Ciało Chrystusowe duchowe, Kościół. Tak więc tym, co poza zasłoną widzi światło złotego świecznika i tym co je chleby pokładne jest Kapłan - a nie cielec, ani kozioł.

Pytanie, jakie pytający miał na myśli przypuszczam, że właściwie miało brzmieć: Czy ten, co wszedł raz do miejsca świętego, mógł znowu stamtąd wyjść? Odpowiedź na to: Tak dalece, jak to stosuje się do mnie i do was, oraz o ile my wiemy coś o tej sprawie, każda osoba, która poświęca się, wstępuje przez to samo do miejsca świętego i staje się członkiem Ciała Chrystusowego, będącego Kościołem.

Przypuśćmy, że jest tu tysiąc dwieście osób. Przypuśćmy, że wszyscy poświęcili się Panu i zostali spłodzeni z ducha świętego. Gdzie byliby oni przedstawieni w figurze Namiotu Zgromadzenia? Odpowiadam, że byliby przedstawieni wewnątrz a nie na zewnątrz Świątnicy. Weszli oni do środka, bo byli spłodzeni w jednej nadziei powołania. Będący w miejscu Świętym, stają się dwiema klasami. Widzą oni mniej lub więcej światła, jedzą mniej lub więcej z chlebów pokładnych, i mniej lub więcej zbliżają się i uznają Złoty Ołtarz. Ale jedna klasa zbliża się i spożywa w sposób taki, jakiego nie stosuje druga klasa. Jedna klasa rozpoznaje światło i używa je bardziej dokładnie niż druga. Jedna klasa przystępuje więcej szczegółowo do Ołtarza Złotego.

Kto omieszka skorzystać z tych przywilejów, nie wejdzie do miejsca Najświętszego. Tylko Głowa i Ciało Chrystusa stanowić będą Najwyższego Kapłana poza drugą zasłoną.

Co się stanie z tymi, którzy zaniedbają zapewnić sobie Ich powołanie i wybranie? Przy końcu tego wieku część ich trzyma stan Dziedzińca - ale teraz nie są oni w tym stanie. Miejsce święte przedstawia tych wszystkich, których poświęcenie stało się możliwe do przyjęcia. Wszyscy godni tego, przejdą ewentualnie do miejsca Najświętszego. Ci, którzy omieszkają zapewnić sobie wysokie powołanie i wybór, będąc ciągle jeszcze duchowymi, pozostaną w stanie Dziedzińca, usprawiedliwieni wobec Boga, ale na innym poziomie niż ci, którzy dotrzymali swego przymierza ofiary - czyli naśladowcy Jezusa.

Wielkie Grono, pozafiguralni Lewici, będą sługami Królewskiego Kapłaństwa. Chociaż na poziomie duchowym nie odziedziczą dóbr ziemskich - nie dzieląc losu ludzkości - będą jednak spełniać dla ziemi usługi duchowe.

Podczas gdy dzieło restytucji będzie postępować przez tysiąc lat, a ludzkość stopniowo będzie zbliżać się do doskonałości, ci pozafiguralni Lewici spełniać będą bardzo ważne dla ludzi usługi. Aby nic nie mogło uszkodzić lub zepsuć czegokolwiek w świętym Królestwie, wielkie grono duchowych strażników będzie w tym celu potrzebne. Praca ich bez wątpienia będzie podobną tej, jaką teraz spełniali aniołowie wobec wybranego Kościoła. "Izali wszyscy nie są duchami usługującymi, którzy na posługę bywają posłani dla tych, którzy zbawienie odziedziczyć mają?"

KPiO 1912; ang: 631