Redakcja - Na Straży - Wędrówka - The Herald - Księgarnia i Czytelnia - Biblia Gdańska - Betania - Forum - Strona główna - Szukaj


Drukowanie Drukowanie
Drukuj Artykuł
Drukuj Cały Numer
Myślącym pod rozwagę.
1957 Numer 6.
Straż i Zwiastun Obecności Chrystusa
Biblioteka
 

Myślącym pod rozwagę

Dyskrecja zalecana

"Obmówca obchodząć objawia tajemnice; ale kto jest wiernego serca, tai zwierzonej rzeczy." - Przyp. Sal. 11:13

Wyrazy "dyskrecja," "dyskretny" i t. p. pochodzą z francuskiego i znaczenie ich - według słownika M. Arcta - jest: "zachowanie cudzej tajemnicy, względność, delikatność roztropność.. oględność, ostrożność" it.p. To pierwsze określenie dyskrecji będzie tematem niniejszego rozważania; albowiem o takiej dyskrecji mówi nasz tekst naczelny.

Dyskrecja, w znaczeniu zachowania cudzej tajemnicy, jest zaletą piękną i bardzo pożądaną, szczególnie pomiędzy zażyłymi przyjaciółmi. A jednak, powiedzieć trzeba, że ludzi prawdziwie dyskretnych jest stosunkowo mało. Dla wielu, zwierzone im przez drugich sekrety są bodaj czy nie najtrudniejsze do zachowania w tajemnicy. Im poważniejsza jest sprawa zwierzona komuś w sekrecie, tym większą jest dla niego pokusa aby ową tajemnicą podzielić się, znowu w sekrecie, choćby z jedną osobą, a ta z inną, it.d. W taki to sposób, sprawa mająca być zachowana w tajemnicy, wnet komentowana jest (w sekrecie - naturalnie) w całym kole towarzyskim. Niestety, jest to prawdą nie tylko w kołach przyjaciół światowych ale też i w kołach duchowego braterstwa!

Zachodzi pytanie: Czemu tak jest? Czemu tak często, nawet najlepsi przyjaciele zdradzają zwierzone im przez przyjaciół tajemnice? W tekście, który mamy pod rozwagą, Mędrzec Pański pojaśnia tę sprawę, gdy mówi: "Ale kto jest wiernego serca, tai zwierzone j rzeczy." Z tego wynika, że powodem zdradzania zwierzonych tajemnic jest niewierność serca. W znaczeniu biblijnym, przez serce rozumiemy wewnętrzny, serdeczny stan człowieka - jego najgłębsze uczucia, pobudki, motywy. W nowoczesnym, naukowym określeniu, ogół cech duchowych człowieka nazywany jest, z greckiego, "psychiką". Zatem według orzeczenia naszego tekstu, powodem, że prawdziwa dyskrecja jest zaletą tak rzadką pomiędzy ludźmi jest to, że mało jest ludzi "wiernego serca", czyli psychicznie, duchowo dojrzałych, wiernych, godnych zupełnego zaufania.

Nie znaczy to jednak, że osoby nie umiejący dotrzymać tajemnicy, są zawsze świadomie, rozmyślnie i celowo niewiernymi lub obmówcami. Niektórzy zapewne są takimi, lecz nie wszyscy. Wierzymy, że w większości podobnych wypadków, przyczyną braku dyskrecji jest w rzeczywistości brak duchowej, serdecznej równowagi, czyli, jak powiedzieliśmy powyżej, niedojrzałość psychiczna. Przez uważną obserwację i osobiste doświadczenia dochodzimy też do przekonania, że osób psychicznie dojrzałych jest wogóle bardzo mało na świecie; a ci co są niedojrzałymi, są takimi nie z osobistej świadomości i woli, ale dlatego, że z własnych, wrodzonych niedoskonałości i z powodu nieprzyjaznego otoczenia, dojrzałości psychicznej (duchowej) osiągnać nie mogą, tak samo jak nie mogą osiągnąć doskonałego zdrowia fizycznego.

Taki pogląd może i powinien czynić nas pobłażliwymi wobec tych, którzy nie umieli okazać się dyskretnymi wobec nas, czyli, którzy bezmyślnie, czy jakkolwiek, zdradzili nasze sekrety; lecz nie powinniśmy tym usprawiedliwiać samych siebie i tajemnic nam zwierzonych zdradzać nie powinniomy jeżeli zaliczamy się do prawdziwych chrześcijan i naśladowców Chrystusa Pana. Jako tacy powinniśmy być psychicznie (duchowo) dojrzalszymi aniżeli inni ludzie, zgodnie z określeniem Apostoła, że otrzymaliśmy ducha zdrowego umysłu i że duchem mamy postępować. - 2 Tym. 1 :7; Gal. 5:16, 25.

Ludzie światowi, nie mający odnowionego umysłu, myślą, mówią i postępują po cielesnemu. Złe domysły na drugich, obmowy, plotki, potwarze, rozmowy brudne, skandaliczne i t. p. - są to bodaj czy nie najprzyjemniejsze rozrywki i rozmowy u takich ludzi. W oczy schlebiają swoim przyjaciołom i znajomym, lecz poza ich plecami gotowi są ich obmówić i zbezcześcić, skoro tylko znajdą sposobnych do tego słuchaczy. O takich trafnie powiedział Mędrzec Pański: "Kto objawia tajemnice, zdradliwie się obchodzi; przetoż z tymi, którzy pochlebiają wargami swymi, nie miej towarzystwa." - Przyp. Sal. 20:19.

Nie takimi jednak są osoby "wiernego serca" - prawdziwie wierni wobec Boga i wobec bliźnich. Radą Pańska dla takich jest: "Prowadź do końca sprawę z przyjacielem twoim, a tajemnicy drugiego nie objawiaj" (Przyp. Sal. 25:9). Dyskrecja jest dla nich sprawą honoru. Umysły ich zajmują się sprawami poważnymi, duchowymi i o takich wolą raczej rozmawiać, a nie o cudzych sekretach, wadach, grzechach itd. Będąc statecznymi i wiernymi w sercu, są też wiernymi i roztropnymi w mowie. Liczą się ze swymi słowami ; danego komukolwiek słowa lub przyrzeczenia wiernie dotrzymują a zwierzonych im tajemnic nie zdradzają. Będąc prawdziwie wiernymi wobec Boga i własnego sumienia, wiernymi są też wobec bliźnich- wiernymi w obowiązkach, wiernymi w przyjaźni, wiernymi we wszelkich sprawach i przedsięwzięciach. Takim można zaufać, bo położonego w nich zaufania nigdy świadomie lub lekkomyślnie nie nadużyją.

O takich może być powiedziane, że są dyskretnymi w zupełnym znaczeniu tego słowa. To znaczy: umieją zachować i zachowują cudze sekrety; a ponadto, są też względni, delikatni, oględni, roztropni, ostrożni i.t.d. - są tym wszystkim co słowo "dyskrecja" w sobie zawiera.

Którzy takimi nie są, a mienią się być w prawdzie, nie dochodzą do tej miary jaką Słowo Boże im wystawia. Niedojrzałymi są duchowo i potrzebują wzrastać. - l Piotra 2: l, 2.